Progresja

Progresja jest systemem wymagającym wielkiego nakładu oraz stalowych nerwów. Polega ona na tym, iż po każdym przegranym zakładzie stawka jest powiększana. Gdy wygramy zakład zaczynamy grę od początku.

Najbardziej znanym sposobem obstawiania progresji jest progresja na remis. Chodzi o to aby wybrać drużynę, która powinna często remisować, i obstawiać jej kolejne spotkania. W momencie gdy drużyna osiągnie wynik remisowy, zaczynamy progresję od nowa lub zmieniamy drużynę.

Stawki podczas gry progresją rosną w bardzo szybkim tempie.
Przykład:
Gramy za 10zł, zakład jest przegrany więc podwajamy stawkę. Następne zakłady gramy za 20, 40, 80, 160, 320 zł. Jak widać istnieje duże ryzyko wyczerpania budżetu.

Niektórzy twierdzą że progresja na remis jest pewnym systemem gdyż każda drużyna prędzej czy później musi zremisować. Pytanie tylko czy stać cię na 10-15 porażek z rzędu? Jeśli nie masz żelazych nerwów zapewne zaczniesz po kilku przegranych zakładach myśleć nie o wygranej, lecz o tym jak ograniczyć stratę.

Moim zdaniem progresja w tej najprostszej postaci jest prostą drogą do stracenia całego kapitału. Nie jest prawdą to że dobry wybór drużyny gwarantuje zysk, ciekaw jestem co powiedzą ci którzy przed sezonem 2008/2009 wybrali do progresji Sporting Gijon. Niektórzy twierdzą że nie ma szans na przegranie progresji gdy wybierze się drużynę która ma już za sobą kilka spotkań bez remisu. Gdybyś wybrał Sporting Gijon po 5 spotkaniach bez remisu zbankrutowałbyś. Po kilku kolejkach pojawiały się głosy że Sporting musi zremisować więc dalej obstawiano remisy. Prawda jest taka że zdążyłbyś kilka razy zbankrutować zanim doczekałbyś się remisu. Sporting Gijon zremisował dopiero w 34 kolejce u siebie w meczu z Athletic Bilbao tracąc bramkę w 90 minucie.

Mając tak wielki budżet jaki potrzebny jest na progresje warto jednak rozważyć spokojniejszy i pewniejszy wariant gry jakim są zakłady surebet.

Istnieje wiele modyfikacji tej podstawowej progresji. Jedną z nich jest ciąg Fibonacci’ego